FANDOM


Burza (aht. Катаігіда kataigida, lub natywnie Ҝавы knavy[1]) - powieść ahtialańska napisana w 2001 roku, wydana rok później, przez Teimaika Sawaitlu. Opowiada o agresji sojuszu PAA atakującego wycofujące się wojska makrackie podczas wojny dystansowej.

TytułEdytuj

Tytuł ma podwójne znaczenie. W języku ahtialańskim od pewnego czasu istnieje określenie burzy pochodzące z języka greckiego - "катаігіда" kataigida, które zastąpiło rdzenne słowo Ҝавы knavy. W języku makrackim Կաթաի katai oznacza porządek, ustrój, zaś w języku ahtialańskim istnieje słowo гіда, czyli "zaraza", czy raczej "masowa śmierć" (na ogół niezwiązana z czynnikiem ludzkim; słowo masakra to вєрыстон, dosł. "wielka rzeź"). Do tego pewne znaczenie dosłowne - burza przynosi strach i jest gwałtowna, a epicentrum fabuły opowiada o zniszczeniu Otry pod koniec wojny.

FabułaEdytuj

Powieść rozpoczyna się prologiem, którego akcja dzieje się w ogarniętym terrorem politycznym Jkatsay Çuldanina mieście Quilkaç w roku 1948. Pojmany makracki więzień był przewożony na północ, lecz udaje mu się uciec. Staje się świadkiem ładowania setek tysięcy rakiet, które jeszcze nie mają większego zastosowania. Projekt "morza rakiet" był rozwijany i swój szczyt osiągnął w roku 1984. Na północy kraju składowano ponad trzy miliony rakiet bez zastosowania. Pokładano w nich duże nadzieje, ale wyrzutnie ręczne nie były tak efektywne, jak chciano.
W 1998 wybucha wojna dystansowa i rakiety zostają użyte w niektórych bitwach, a także zamontowane na asibarach w atakach powietrznych, lecz makrackie łuski antygrawitacyjne (mak. հսւռանօ ասնւ hsyrano asny) wspomagane asininą dolatywały daleko i niszczyły cele w wielkim zasięgu, powodując upadek całej północnej Republiki Ahtialii, Ȳnyti, Suarny, Unakty i Amultii. 4 sierpnia 2000 roku dochodzi do największego pojedynku artyleryjskiego w historii Mikui, gdzie ahtialańskie "Draaki" (Драак Draak) przez dwa tygodnie ostrzeliwały się pod Harnią ze sterowanymi komputerowo makrackimi działami "Sairhaet" (սաիռհաետ sairhaet). Wyzwolenie Harnii powoduje eksplozję emocji, sprawiając, że niemal każdy w mieście chciał pomóc w wyrzuceniu Makratów z ziem ahtialańskich i amulckich. Dobrze opisana została parada, opisująca euforię na ulicach, gdy ludzie całowali wyrzutnie rakiet.
Trzecia część opowiada o agresji wojsk PAA na ziemiach makrackich. Bitwy były krawe, nie brano jeńców. Wiele miast doszczętnie złupiono.
Punktem kulminacyjnym jest miesięczne oblężenie stolicy Makratii, Otry. Po jej zdobyciu, miasto kompletnie obrabowano. Wyniesiono wszelkie kosztowności, wywieziono nawet pomniki, rozebrano budynki i świątynie. Pod pretekstem "odwetu za Palan" (patrz: powstanie w Palan, gdzie zniszczono w ponad 70% i wybito jedną czwartą ludności), wymordowano 9% do 12% ludności. Dopuszczono się wielu gwałtów, niekiedy także tortur. Do 22 czerwca przeniesiono półtora miliona ludzi do pozostałych miast metodą marszu śmierci. Około pięćset tysięcy mieszkańców miasta zamknięto w klatkach i polach elektrycznych pod miastem i kazano patrzeć na zagładę miasta. Akcja "burza" rozpoczęła się 24 czerwca. W ciągu trzech dni na miasto spadło dwa i pół miliona rakiet, wystrzeliwanych niemalże bez przerwy przez trzynaście tysięcy wyrzutni rakiet, prowadzących ogień nieraz z odległości dziesięciu do nawet dwudziestu kilometrów. W wyniku ostrzału w mieście wybuchł pożar o takich rozmiarach, że żrący tlen z powietrza ogień wywołał huraganowy wiatr. Według relacji trzech mieszkańców Otry, którzy ukryli się przed przesiedleniem i przeżyli bombardowanie, ogień miotał rozżażone do żółci lampy uliczne i wbijał je w budynki, wszystko bombardowały cegły. Podobno palił się nawet bruk na ulicach, nielicznych ludzi, którzy w panice próbowali uciec, rzucało jak szmacianymi, płonącymi lalkami. Miasto zostało zniszczone w 100%, z peryferiami i okolicznymi wioskami łącznie. Chmura dymu sięgała stratosfery i zaćmiła światło słoneczne na tydzień, była widoczna ze wschodniej Unakty. W samym mieście zginęło jedynie od około 140 do 590 ludzi, którzy się ukrywali, ale w wyniku przesiedleń, głodu i morderczych marszów śmierć poniosło sto osiemdziesiąt tysięcy osób. Po kapitulacji z 1 lipca teren przez dwa miesiące był oczyszczany, a pozostała ziemia przesypana solą.

Fakty, a fikcja literackaEdytuj

W kilku sprawach autor wyolbrzymiał rozmiary tragedii. Po pierwsze, rakiety masowo zaczęto produkować dopiero na początku lat ’70, w ’40 powstawały dopiero prototypy. Poza tym, jeńców nie przewożono na północ kraju, tylko deportowano albo mordowano na miejscu. Po drugie, dokładna ilość wystrzelonych na Otrę rakiet jest nieznana, podobnie jak liczba wyrzutni. Prawdopodobnie była niższa niż opisywano. Marsz śmierci był jeden, prowadzony przez Sornaknay Lom Atakę i liczył tysiąc osób, a nie setki tysięcy. Teren Otry ponadto nie był oczyszczany przez dwa miesiące, tylko przez pół roku.

Reakcje powojenneEdytuj

Makraci natychmiast po przywróceniu niepodległości i wycofaniu się wojsk ahtialańskich rozpoczęli odbudowę swojej stolicy. Republika Ahtialii oficjalnie w 2005 roku przyznała, że zniszczenie Otry i przesiedlenie tylu osób było posunięciem wykraczającym poza jakiekolwiek prawa przysługujące zwycięzcom. Nie wypłacono żadnych odszkodowań, ale uznano akcję za ludobójstwo (nie przesiedlano wiosek pod Otrą, tylko niszczono w całości z mieszkańcami; ponadto miasta, do których sprowadzono przesiedloną ludność nie były w stanie wchłonąć takiej ilości ludzi i wiele osób zginęło z głodu). Zwrócono Makratom wszystkie zabytki i łupy z Otry, jakie były jeszcze dostępne. W zamian podobnie uczyniła Makratia, oddając przedmioty skradzione w Palan. Do 2009 roku udało się Makratom odrestauwać 48% dawnego zasięgu miasta.

PrzypisyEdytuj

  1. Współcześnie także na burzę mówi się harras.
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.